Brak asertywności na zakupach

Asertywność nie jest mocną stroną żadnej z kobiet. Bardzo trudno jest płci pięknej mówić nie, zwalasz cza jeśli chodzi o … zakupy. Każda kobieta, gdy ma zły humor lub po prostu czuje się źle, wybiera się na zakupy, żeby trochę poszaleć i, czego nie da się ukryć, wydać trochę ciężko zarobionych pieniędzy. Nie jest to absolutnie żadna zbrodnia, nie mniej jednak niektóre kobiety nie znają umiaru w tym, co wyczyniają w centrach handlowych. Wyprzedaże to czas promocji i naprawdę niskich cen, ale nie tak niskich, aby bić się o sukienkę lub inne ciuchy. A tymczasem dochodzi do takich absurdalnych sytuacji w naszym kraju, ale nie tylko w naszym. W wiadomościach pojawiają się informacje na temat tego, jak to się kobiety kłócą przy kasie o najdrobniejsze rzeczy tylko dlatego, że są tanie. Rzeczywiście markowe ciuchy są duże lepsze aniżeli takie kupione od Chińczyka, nie jest to jednak powód do tego, aby bić się na terenie sklepu. Są jednak i takie kobiety, które nie popadają w szaleństwo zakupowe. Mają swoje ulubione sklepy, w których się zaopatrują i nie wiele je obchodzi świat wielkich marek i projektantów. Dla nich należą się brawa i wielki szacunek. Ich mężowie są z pewnością bardzo szczęśliwi z tego powodu.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.